Blog o perfumach zapomnianych i vintage
Blog > Komentarze do wpisu

Miss Dior w 4 odsłonach

Prawie pól litra szczęścia:)

Od lewej:

Miss Dior w gazowym spray, edt 50 ml;

Edt w splashu, 240 ml, egzemplarz, który jeszcze się nie odstał. Na razie stan bliski opłakanemu. Ufam, że jak się uspokoi, to naciesze się w pełni tą objętością.

Ekstrakt perfum, 30 ml, zakręcana nakrętka, wg mnie lata 90 lub koniec 80-tych, nie ma żadnych kodów. Stan idealny.

Współczesna edt w sprayu, 100 ml, po reformulacji.

Wszystko nabyte nie na groźnym, pioruńsko drogim i czyhającym na nieznającego języków ebay'u, lecz na naszym swojskim Allegro, często od ludzi, którzy nie bardzo wiedzieli, co sprzedają;) Ceny adekwatnie humanitarne.

Temat chomikowania MD nie uważam za zamknięty, ale paląca potrzeba została zaspokojona. Mogę spać spokojnie, śniąc o następnych perełkach za ludzkie pieniądze.

sobota, 05 maja 2012, lis888
Tagi: miss dior

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/05/05 11:15:01
gdybyśmy się znali wcześniej, to dorzuciłbym po pięćdziesiątce EDC i EDT we flakonie takim jak ten duży kraciasty. niestety, obie już wyleciały dalej za poźrednictwem allegro.
-
lis888
2012/05/05 18:32:10
Ajć, jaka szkoda:(((
Edc mnie szczególnie teraz interesuje, na równi z esprit de parfum, bo tych koncentracji nie mam!
-
wiedzma_z_podgorza
2012/05/06 16:23:15
Mmmm... :) Te flaszki wyglądają razem przecudnie.
Nie miałam okazji poznać starszych wersji Miss Dior, odstraszała mnie zawartość flakonów współczesnych [a raczej dotychczasowych, bo w tej chwili zaczęłam gubić się w tych wszystkich woltach między Cherie a klasykiem ;) ]. Mam wrażenie, że różnica byłaby równie duża. Mam rację czy niekoniecznie?
-
lis888
2012/05/07 14:56:24
Hehe, różnica jest mniej więcej taka jak między Tea for Two a Cool Water;)
Chyba ani jednej nuty wspólnej. Miss Dior klasyczna to gorzki szypr w trochę w stylu Eau de Private Colllection EL, Cherie to dżem truskawkowy wysokosłodzony;)
Napisz mi gdzie, a zrobię dla Ciebie i prześlę materiał porównawczy
-
wiedzma_z_podgorza
2012/05/09 15:08:56
Czegoś takiego właśnie się spodziewałam. ;) Choć może nie na AŻ taką skalę..
Twój opis Panny Diorówny brzmi niezwykle kusząco. :) Dlatego.. dziękuję Ci za twoją propozycję. :* Szalenie sympatyczna. Na razie jednak mam przed sobą tyle testowania, że aż strach. Więc zmuszona jestem trochę przystopować (ciekawe, czy się uda? ;] Zresztą pewnie i tak się złamię. Wtedy mogę Cię trochę pomęczyć; oczywiście w charakterze wymiany raczej. :) ).
-
2012/05/24 23:20:49
Wspaniała kolekcja! Niestety, ja zapamiętałam tylko Miss Dior już z czasów, kiedy stała w Douglasie na Chmielnej (oczywiście zanim znikła, ustępując miejsca kolejnym wersjom słodziaka pod publiczkę- Miss dior Cherie) i jakoś to zaburzyło mój bezstronny odbiór dawniejszych wersji