Blog o perfumach zapomnianych i vintage
Blog > Komentarze do wpisu

Jean Louis Scherrer Scherrer

Dzisiaj z rana bez zastanowienia chwyciłam odlewkę klasycznego Scherrera.

Mam go w odlewce, bo z dalekiej Ameryki flakon przyszedł z zepsutym atomizerem i w trakcie zdejmowania atomizera ułamała się szyjka butelki. Perfumy (woda toaletowa) powędrowały do dwóch brzydkich atomizerków, a w trakcie przepsikiwania strzykawką narobiły nam takiego zapachu!

Pamiętam, że wtedy po raz pierwszy na sobie poczułam obezwładniającą zieloną, świetlistą nutę (wg fragrantiki - tzw. zielone nuty i porzeczki), która kręciła mi w nosie przez jakieś półgodziny, a potem gdzieś sobie poszła, ucichła i zapomniałam o zapachu.

Dzisiaj w ramach nowej akcji "jest wiosna - codziennie inny szypr" założyłam Scherrera w nadziei, że tamto cudowne zielone światło powróci i znów mnie opromieni. Niestety, dzisiejsza pogoda nie dla niego. Nuta górna w ogóle nie zagrała, od razu zabrzmiały nuty serca, po kolei: gardenia, nieśmiała różyczka i irys, stopniowo zanikały, gdyż na scenę wgramolił się cedr w towarzystwie... cywety i piżma. Nie ma tego złego... Od teraz z niczym cywety nie pomylę - ta zwierzęca, ostra nuta nie dawała mi spokoju przez cały czas trwania zapachu (dyskretnie rozglądałam się w komunikacji miejskiej, czy nikt nie zatyka nosa i nie ucieka ode mnie chyłkiem - ofiar w ludziach na szczęście nie było). Dzisiaj w palecie Scherrera dla mnie została wybrana nuta cedru okraszona afrykańskim kotem, a ściśle mówiąc, ekstraktem jego gruczołów okołoodbytniczych, które przed obróbka tak oto wyglądają:

Fajne, prawda?

No tak, od perfum przeszłam do ich składników, które wyglądają zgoła nieperfumeryjnie. Nawiasem mówiąc, pachnie cyweta znacznie lepiej, niż wygląda. Jest to znany w perfumerii składnik służący do utrwalania zapachów, zwłaszcza o nucie drzewno-orientalnej, ponieważ pachnie zwierzęco-cieleśnie. Jeden z niewielu składników zwierzęcych, który do tej pory nie został zastąpiony odpowiednikiem roślinnym ze względu na unikalność zapachu. Większość współczesnych perfumiarzy po prostu go unika, ponieważ koty są hodowane w urągających warunkach i nierzadko męczone w celu pobrania jak największej ilości materiału.

Dom wysokiej mody Jean Louis Scherrer został stworzony w roku 1963 przez ucznia Christiana Diora Jeana Louisa Scherrera. Do klasyki przeszły sukienki koktajlowe we wzory oraz marynarki.Dom ubierał takie osobistości jak rodzinę Kennedych, Sophie Lauren, Raquel Welch i in.

Pierwszy aromat domu Scherrer został stworzony w roku 1979. Jest to kwiatowo-zielony szypr o klasycznej konstrukcji. Nosa, czyli autora na przestrzeniach internetu nie udało mi znaleźć.

Inne zapachy tego domu dla Pań: Scherrer II - owocowy szypr, Nuits Indiennes (kwiatowy orient), S de Scherrer (kwiatowy), Nuits de Scherrer (waniliowo-pudrowy), Immense pour Femme (kwiatowo-waniliowy),Miss Scherrer (kompocik).

piątek, 23 marca 2012, lis888
Tagi: scherrer

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/03/24 13:22:24
Zachęcona Twoją recenzją zakupiłam zestaw miniaturek
Jean-Louis Scherrer AROMES DENCHANTEMENT ...
-
2012/03/25 21:22:19
Oby Ci się spodobał, mam nadzieję że dla Ciebie będzie łaskawszy!